W Niedzielę, 18 stycznia 2026 roku przeżyliśmy styczniowy dzień skupienia. Słowem, które szczególnie mocno wybrzmiało tego dnia, były nauki ks. Pawła Gołofita – pełne ognia, prostoty i głębokiego przekonania o istocie chrześcijańskiego powołania.

Chrześcijaństwo to przede wszystkim droga do pełni życia! Ks. Paweł Gołofit przypomniał, że Jezus nie powołuje swoich uczniów, by stali się specjalistami od czegokolwiek – nie wymaga od nich, aby zostali wybitnymi profesorami, dyrektorami wielkich organizacji czy ekspertami ds. pomocy humanitarnej. Mówi im po prostu: „Pójdźcie za Mną” – żeby Mu towarzyszyli. To towarzyszenie jest sednem. Nie chodzi o osiągnięcie jakiegoś zewnętrznego sukcesu, lecz o bliskość z Tym, który jest samym Życiem. Chrześcijaństwo to nie zbiór zasad do wykonania, ale żywa relacja z Osobą, która nas kocha do szaleństwa i chce, abyśmy tę miłość naprawdę poznali.

Najważniejsze pytanie, które padło tego dnia brzmiało: „Czy naprawdę doświadczyłeś, że Bóg Cię kocha?” Bo dopiero ten, kto sam został dotknięty tą miłością, może nią autentycznie obdarowywać innych. Nie z obowiązku, nie z poczucia misji „do zrobienia”, ale z wnętrza przepełnionego wdzięcznością i zdumieniem.

Ks. Paweł Gołofit podkreślił, że czas formacyjny to szczególny moment otwierania się na ogrom Darów Ducha Świętego. Bóg nigdy nie daje mało. Nigdy nie proponuje „drugiej kategorii” łask. Jezus wciąż zachęca: „Wejdź głębiej”. Ganił faryzeuszów właśnie za to, że zatrzymywali się na powierzchni – na zewnętrznym zachowaniu, na literkach prawa, na pozorach pobożności. Kapłaństwo to nie jest droga „bezpiecznej średniej”. To zaproszenie, by wziąć najlepszą cząstkę, o której mówił Jezus do Marty – i nie bać się, że Bóg naprawdę chce dać wszystko.

Dziękujemy ks. Pawłowi za to, że nie bał się mówić rzeczy radykalnych! Niech te słowa długo w nas wybrzmiewają: Jesteśmy powołani – nie do robienia wielkich rzeczy, ale do wielkiej Miłości.

Categories: Aktualności