Dnia 17 grudnia 2014 w auli Instytutu Teologiczno-Pastoralnego w Rzeszowie odbyło się sympozjum naukowe o papieżu Benedykcie XV. Organizatorami Benedykt XVkonferencji był Zakład Historii Nowożytnej Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz Wyższe Seminarium Duchowne w Rzeszowie.Sympozjum składało się z trzech sesji, podczas których były wygłoszone po trzy referaty. W wykładach uczestniczyli wszyscy klerycy, zaproszeni goście, a także wszyscy chętni do wysłuchania wykładów. Okazją do zorganizowanie sesji naukowej jest setna rocznica wyboru Benedykta XV na Stolicę Piotrową. Jego pontyfikat przypadł na bardzo trudny czas I Wojny Światowej, która była nowym doświadczeniem nie tylko dla papiestwa, ale dla całego świata. Musiały zostać wypracowane nowe metody działania Kościoła, ale także ustosunkowanie się Stolicy apostolskiej do wielu ważnych zagadnień. Benedykt XV okazał się dynamicznym i mocnym Papieżem, który przeprowadził Kościół przez tak trudne doświadczenie zdecydowaną i nieugiętą postawą świadectwa Chrześcijańskiego. Zostały ukazane różne aspekty posługi papieża: troska o misje, działania dyplomatyczne w związku z wojną, dyplomacja w "sprawie Polskiej", troska o Kościoły wschodnie i wiele innych.

 

W niedzielę, 14 grudnia 2014 w Seminarium odbywał się dzień biblijny. Już tradycją stało się, że dzień skupienia w grudniu jest poświęcony tematyce biblijnej. W tym roku konferencje głosił nam ks. dr Witold Burda wykładowca Egzegezy Nowego Testamentu w WSD w Przemyślu. Na konferencjach zostały poruszone 3 teksty z Ewangelii wg. św. Łukasza. Pierwszy o Jezusie spotykającym wdowę z Nain, która ma pochować swojego jedynego syna (Łk 7, 11-17). Drugi o kobiecie cudzołożnej namaszczającej Jezusowi nogi drogocennym olejkiem(Łk 7, 36-50). Oraz ostatni o wizycie Jezusa w domu Marty i Marii (Łk 10, 38-42). Cały dzień był okazją do głębszego pochylenia się nad przytoczonymi tekstami, ale także do zastanowienia się nad naszym stosunkiem do Słowa Bożego. Zawsze warto pochylać się nad Słowem, ponieważ przez to każdy z nas pogłębia swoją relację z Jezusem i staje się coraz lepszym naśladowcą Mistrza z Nazaretu.

We wspólnocie Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie, dnia 12 grudnia 2014 odbyło się spotkanie modlitewne w ramach nowego cyklu „Dialogi z Jezusem”.  W jego trakcie licznie zgromadzona młodzież modliła się rozważając Pismo Święte metodą Lectio Divina w oparciu o tekst z Ewangelii św. Mateusza 3,1-11, a następnie adorowała Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Było to piękny wieczór wypełniony poznawaniem naszego mistrza, Jezusa Chrystusa w jego Słowie oraz moment oderwania się od codziennego zabiegania, aby spojrzeć na Jego pełne miłości oblicze ukryte w Najświętszym Sakramencie.

7 grudnia 2014, wigilię uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny cała wspólnota seminaryjna przeżywała dzień obłóczyn. Strój duchowny przyjęło ośmiu kleryków z kursu III. Cała uroczystość miała miejsce w kaplicy seminaryjnej pod przewodnictwem J.E ks. bp Jana Wątroby. W homilii podkreślił, że sutanna to wielka radość, wielka odpowiedzialność i wielkie pole do dawania świadectwa. Mówił także, że ma być to symbol wewnętrznej przemiany duchowej. Ksiądz biskup podkreślał także, że choć jeszcze w Polsce sutanna cieszy się uznaniem, to jednak może ona być powodem ubliżania przez innych ludzi, może być powodem cierpienia. Cała uroczystość zakończyła się wspólną, uroczystą kolacją w refektarzu seminaryjnym. Następnego dnia bracia z kursu III przyjęli szkaplerze karmelitańskie i powierzyli się Maryi, a klerycy kursu I zostali włączeni do Rycerstwa Niepokalanej.

30 listopada 2014 roku do Seminaryjnej wspólnoty zawitali rodzice alumnów kursu I. Było to ich pierwsza wizyta w miejscu formacji ich synów, od czasu kiedy ją rozpoczęli. Cała uroczystość rozpoczęła się od uroczystej Mszy Świętej pod przewodnictwem księdza rektora Pawła Pietrusiaka. Podczas homilii rektor dziękował rodzicom, za dar powołania ich synów. Podkreślał bardzo ważną rolę rodziców w formacji alumnów. Mówił o tym, że dom rodzinny to pierwsze seminarium, w którym powołanie dojrzewa. To Bóg wybiera, człowiek odpowiada na nie, a Kościół weryfikuje. Kolejnym punktem była wieczornica powołaniowa, wykonywana przez kleryków kursu I dla wszystkich alumnów i zaproszonych gości. Po tym wydarzeniu odbyło się spotkanie zaproszonych rodziców z księżmi przełożonym, a całe spotkanie zakończyło się wspólnym uroczystym obiadem.

Zgodnie z wieloletnią seminaryjną tradycją 29 listopada w naszej wspólnocie rozpoczęła się nowenna przed Uroczystością Niepokalanego NiepokalanaPoczęcia Najświętszej Maryi Panny. Jak podkreślił ks. Rektor Paweł Pietrusiak jej obchody łączą się z codziennymi, uroczyście celebrowanymi Nieszporami połączonymi z krótką konferencją. W tym roku kazania na nowennie głosi ks. dr Stanisław Kamiński, a tematem przewodnim jest 6 zdań/słów wypowiedzianych przez Maryję na kartach Pisma Świętego. Nowenna ma symboliczne znaczenie szczególnie  dla braci kursu trzeciego, ponieważ zapoczątkowuje ostatni etap przygotowań do przyjęcia szaty duchownej. 

 
Każdego dnia będą ukazywały się krótkie streszczenia treści konferencji.
 
 
DZIEŃ 1
"Jakże się to stanie skoro nie znam męża ?" - są to słowa pochwalające dziewictwo i czystość
 
Bóg przychodzi  do kobiety czystej - świętej. Na drogę czystości później będą wchodzić na Jej wzór niezliczone ilości świętych Kościoła. Trzeba stwierdzić, że czystość Maryi jest płodna. Taki sam jest Kościół - jest czysty, jest dziewiczy, ale przy tym ogromnie płodny - cały czas wydaje nowe owoce. Poprzez celibat i samotność dajemy ludziom cały swój czas, dajemy gotowość bezwarunkowego służenia. Czysty Bóg pragnie czystego naczynia i dlatego zachęca do trwania w czystości. Nieustannie musimy umacniać naszą czystość, a wtedy będziemy stawać się coraz lepszymi księżmi.
 
DZIEŃ 2
"Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa" - są to słowa pochwalające posłuszeństwo
 
W tych słowach widać ogromną radość Maryi - radość płynącą z posłuszeństwa. To jest ideał, do którego każdy z nas powinien dążyć. Dzieło zbawienia rozpoczęło się właśnie od posłusznego fiat Maryi a wypełniło się w posłusznym oddaniu życia przez Chrystusa na krzyżu. Jeśli będziemy się realizować w posłuszeństwie woli Bożej, będziemy osiągać piękne i pełne owoce. Maryja jest radosna, bo w swoim posłuszeństwie znalazła schronienie w Bogu. Tym co Jej pozwala służyć jest Słowo, wsłuchiwanie się w nie i postępowanie według niego. Postępujmy więc tak jak Maryja. Służmy Słowu i słowem, w każdej sytuacji i w każdym miejscu.
 
DZIEŃ 3
"Wielbi dusza moja Pana"  - są to radosne słowa uwielbienia Boga
 
Uwielbienie to akt, który wyrywa się z duszy świadomej obdarowania przez Boga. Maryja z wielką radością akceptuje Wolę Bożą wobec siebie. Uwielbia Pana za wszystko co w niej dokonał, ale także za wszystko co dokonał w historii Izraela. Chce przez to pokazać, że Bóg w naszym życiu ma być w centrum, ma być najważniejszy. W całym hymnie Magnificat wielbi Stwórcę za 3 rzeczy: Za to, że zniżył się do naszego poziomu, aby łatwiej nam było się z nim konfrontować, zrównał wszystkich umierając na krzyżu i pokazał, że rzeczy materialne nie są najważniejsze. Tylko wielbiąc Boga i stając przed nim możemy odkrywać swoją pokorę. Bo pokora to prawda o sobie, a Bóg zna nas najlepiej. Warto by zastanowić się jak wyglądałby mój magnificat. Czy byłby przepełniony radością z obdarowania przez Boga?
 
DZIEŃ 4
"Synu, czemuś nam to uczynił"  - są to słowa zatroskania o sprawy Boże
 
Łatwo w naszym życiu jest zagubić sprawy Boże. Często troszczymy się o wiele rzeczy, a nie spostrzegamy, że ucieka nam modlitwa, adoracja czy codzienna medytacja. Czy boli mnie serce, kiedy takie rzeczy się zdarzają? W Maryi cały czas dojrzewała świadomość : matki, opiekunki i wychowawczyni Jezusa - i dlatego jawi się jako zatroskana. Kiedy spostrzega, że nie ma przy niej małego Jezusa, szybko i bez wahania wraca do Jerozolimy aby go szukać. Jest radykalna w działaniu. Czy ja kiedy zauważam braki duchowe też tak czynię? Kluczem do zatroskania o sprawy Boże jest Jego bliskość. Maryja cały czas była blisko Boga - Jezusa i to pozwalało jej iść przez życie z żarliwą miłością. Maryja dojrzewa poprzez wszystkie doświadczenia: te dobre i złe. A właśnie przezwyciężanie trudnych sytuacji buduje głęboką relację Bogiem. Starajmy się z wzór Maryi, cały czas być blisko Boga i nie szczędzić czasu na zatroskanie o sprawy Boże.
 
DZIEŃ 5
"Nie mają już wina"  - są to słowa Matki współczującej potrzebującym
 
Maryja w perykopie o Weselu w Kanie Galilejskiej jawi się jako Matka, która troszczy się o ludzi. W Kanie, Maryja, staje się matką wszystkich wierzących. Na weselu zabrakło jednego z elementów uczty weselnej. Maryja jest czujna. Patrzy na stągwie i widzi, że brakuje w nich wina. Prosi wtedy swojego syna o napełnienie ich. Ona patrzy także na "stągwie" naszego życia. Widzi jak brakuje nam miłości, modlitwy, wytrwałości czy pokoju i prosi swojego Syna, aby napełnił puste naczynia naszego życia. Maryja zawsze patrzy z miłością i wstawia się na swoimi dziećmi. Jak często zdarza się, że jeśli ktoś się potknie, to wykorzystujemy tą sytuację, aby się z niego naśmiewać, czy stroić sobie z tej osoby żarty. Maryja pokazuje inną drogę, pomocy i wsparcia dla innych. Popatrzenia z miłością i czynienia miłosierdzia. Prośmy Maryję abyśmy stawali się tacy ja ona - otwarci na cudze problemy i szerzący miłosierdzie Boga.
 
DZIEŃ 6
"Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie"  - są to słowa niewiasty pouczającej
 
Często w głowach ludzi mówiących o Bogu rodzi się pytanie, jak mówić aby to "chwyciło"? Ważna w takim momencie jest nasza osobista wiara wyrażona świadectwem i zawierzenie Bogu. Litania Loretańska nazywa Maryję - Matką dobrej rady. Ona mówi do sług, do nas wszystkich: Słuchajcie Jezusa, a nic Wam nie zabraknie. Jednak zanim udziela rady, pyta Jezusa co o tym sądzi, jest otwarta na sugestie Boga. W tej postawie uczy nas, abyśmy zawierzali Bogu każdą sprawę. Zawierzyć znaczy przemodlić. Warto zastanowić się jak ja rozwiązuję swoje problemy. Czy polecam je Bogu w modlitwie ? Maryja mówi: "uczyńcie". To jest wezwanie do pełnienia woli Boga ! Jednak często zdarza się, że jesteśmy zabiegani, rozkrzyczani, rozbici i nie jest łatwo usłyszeć Boga. Dlatego na wzór Maryi próbujmy, znaleźć codziennie przynajmniej chwilę na trwanie w ciszy z Jezusem, słuchanie Go, a później czynienie Jego woli.  
 
DZIEŃ 7
"A obok krzyża Jezusowego stała: Matka Jego (...)" - słowa pokazujące konsekwentną wiarę Maryi
 
Postawa Maryi pod krzyżem Jezusa jest konsekwencją jej "Fiat" wypowiedzianego podczas zwiastowania. Ona nie odwołuje swojego słowa. Konsekwentnie trwa w swoim postanowieniu. Pokazuje nam w tej postawie, że trzeba z całym zaangażowaniem i wytrwałością realizować wolę Bożą co do nas. Wierność jest podstawą. Cóż znaczą przyjaźń, kapłaństwo czy małżeństwo bez wierności. Są to puste postanowienia. Maryja stojąc pod krzyżem pokazuje, że nie powinno się cofać danego słowa - ani Bogu, ani drugiem człowiekowi. U Maryi stojącej pod krzyżem Jezusa nie słychać żadnego lamentu, krzyku ani rozpaczania. Ona zachwyca pokojem serca. Przyjmuje całe cierpienie w kontekście rozważania Słowa, to ono umacnia Ją do takiej postawy.Uczmy się od niej odważnego i bezkompromisowego trwania w Bogu i jego postanowieniach. Każdego dnia ponawiajmy swoje małe "Fiat", czy to w małżeństwie czy w kapłaństwie.
 
DZIEŃ 8
Milczenie jako słowo Maryi
 
Maryja milknie po ostatnim słowie wypowiedzianym na weselu w Kanie Galilejskiej. Dlaczego ? Odpowiedź można znaleźć w adhortacji Apostolskiej Redemptoris Custos. Jej milczenie jest wynikiem klimatu panującego w Nazaretańskim domu. Maryja z Józefem milczeli, ponieważ kontemplowali Boga, który zamieszkał z nimi pod ich dachem. A czy my potrafimy milczeć, kontemplując Mistrza ? Taka kontemplacja Chrystusa w ciszy jest bardzo twórcza i przynosi wielkie owoce. Milczenie Maryi jest bardzo wymowne - jest źródłem i czasem, w którym człowiek dojrzewa. Czy ja w rozmowie z Bogiem, w moim osobistym milczeniu, dojrzewam do bycia coraz lepszym człowiekiem ? Postawa milczenia jest też postawą bardzo wymowną, ponieważ czasami milcząc wyrażamy więcej niż gdybyśmy wypowiedzieli najmądrzejsze słowa. Uczmy się od Maryi cichej kontemplacji Boga.
 
DZIEŃ 9
Maryja - Matka i Wychowawczyni 

Maryja właśnie taką rolę pełni wobec każdego człowieka. Nasza relacja do Boga powinna być jak syna do ojca. Jednak w życiu każdego człowieka potrzebna jest też relacja z Matką. I taką właśnie relacje powinniśmy nawiązywać z Maryją. Popatrzmy na nasze mamy, z jaką wielką troską one na nas patrzą. Tak samo patrzy na nas Maryja, dana nam za Matkę na Golgocie, pod Krzyżem swojego Syna. W tym momencie został ona naszą nauczycielką i wychowawczynią. To z niej mamy brać przykład relacji do Boga, życia Słowem, posłuszeństwa Woli Bożej, modlitwy, jedności z Jezusem, wierności czy służby innym. Ona jest tą, która cały czas wstawia się za nami przed Bogiem. Jest dla nas najlepszą opiekunką. Módlmy się za jej wstawiennictwem i zawsze pamiętajmy, że mamy w niebie najlepszą Orędowniczkę, która zawsze wstawia się za nami.

Znajdź na stronie

Są z nami

Odwiedza nas 8 gości oraz 0 użytkowników.

Najbliższe wydarzenia

Brak wydarzeń

Personalizuj stronę