„ŻYCIE ZA ŻYCIE ?! czyli jak można umrzeć za zabójców”
Dodano: 9 czerwca 2009r.
Jakieś dwa tysiące lat temu przyszedł na świat Jezus Chrystus. Pewnie o Nim już nie raz słyszałeś. W sumie w naszym kraju nie słyszeć o Jezusie Chrystusie graniczy niemal z cudem. Po co przyszedł? Ponieważ człowiek potrzebował pomocy. Był pogrążony w ciemnościach, w grzechu, w niemocy uwolnienia się od niego. Sam siebie nie mógł wyzwolić. I w taką sytuację wchodzi Jezus. Nie wiem czy wiesz, ale Jezus jest prawdziwym Bogiem, a równocześnie jest prawdziwym człowiekiem. Jest Kimś, kto jest ponad wszystkim i wszystko ma w Nim początek, a zarazem doskonale zna ludzką biedę, jest Kimś najbliższym człowiekowi.
Jezus Chrystus przyszedł dla Ciebie. On przez swoją śmierć i zmartwychwstanie przezwyciężył grzech, śmierć. Przezwyciężył Twój grzech, Twoją śmierć! On żyje! Nie jest Kimś, kto był kiedyś, a dziś tylko stanowi wzór cnót. Nie! On jest Kimś, kto wciąż przechodzi nasze ludzkie drogi, także Twoje. Nieraz bardzo cicho... Czeka..., puka..., wciąż wraca..., krąży koło Ciebie... Nie narzuca się... On jest wciąż obecny!
Jezus Chrystus szuka Ciebie... Wiesz? Nie musisz zasługiwać na jego miłość! On tak bardzo Cię kocha, że jest gotów zrobić wszystko, byś Ty żył, byś był szczęśliwy... On już dokonał największego szaleństwa! Umarł za Ciebie! Zmartwychwstał dla Ciebie! Żyje dla Ciebie! On chce, byś odlazł jego miłość... On chce, byś znalazł się wśród braci i sióstr, byś nie był już samotny, opuszczony, porzucony! Jest inne życie... Życie z Jezusem w Kościele!
Myślisz, że to jakieś słodkie słowa? Możesz mieć takie odczucie... wielu przecież tak myśli. Ale jest też wielu, którzy mogą powiedzieć: Jezus wszedł w historię mojego życia! On zmienił moje życie! Ja też mogę to powiedzieć... Historia z Jezusem to wspaniała przygoda! Nigdy nie wiesz w jaki sposób i w którym momencie cię zaskoczy... To niesamowite...
Otwórz drzwi swojego serca dla Jezusa! Zaproś Go do swojego życia! Przyjmij Jezusa jako Pana swojego życia... jako jedynego Przewodnika... Jak to uczynić... Po prostu pomódl się prostymi słowami, zwróć się do Niego bezpośrednio. On jest osobą i można z Nim porozmawiać... Mów do Niego...:
Jezu, jestem słaby i wciąż wikłam się w różnorakie kłopoty, wciąż wchodzę w bagno, w zło. Często nie widzę drogi wyjścia, często nie mam już sił, nie wiem jak się uwolnić z licznych moich problemów. Jezu, dziś, tu w tym miejscu, gdzie jestem, oddaję się Tobie. Powierzam Tobie moje życie, powierzam Tobie te wszystkie moje słabości i grzechy. Jezu, wybieram Ciebie na jedynego Pana mojego życia. Jezu wyznaję, że Ty jesteś jedynym moim Zbawicielem. Panie, prowadź mnie!