Rozgość się
Wyższe Seminarium Duchowne
w Rzeszowie
Image is not available
Uczniowie Chrystusa
Szukasz drogi?
My już wybraliśmy
Znak łaski
Pismo Wyższego
Seminarium Duchownego
Kleryk na niedzielę
Przeżywaj swoją codzienność
zainspirowany Słowem Bożym
Most modlitewny
Dołącz do wzajemnej modlitwy
o powołania kapłańskie
Arrow
Arrow
PlayPause
Slider
Arrow
Arrow
PlayPause
Przełożeni
Slider
Arrow
Arrow
PlayPause
Formacja
Slider
Twoje miejsce :)
Arrow
Arrow
PlayPause
Rekrutacja
Slider
Image is not available

Dołącz do nas ;)

Wszystkich pragnących pójść za głosem Chrystusa
zapraszamy do nas!
Odwagi, nie lękajcie się!

Seminarium dziś

Seminarium to historia i miejsce, ale także wspaniali ludzie i nasi przyjaciele.
Zobacz się sam!

Image is not available

Najciekawsze chwile

U nas nie ma miejsca na nudę.
Nieustannie dzieje się coś ciekawego.
Zobacz sam!

Image is not available
Arrow
Arrow
Slider

Droga Krzyżowa na II Tydzień Wielkiego Postu

Wstęp

Z księgi proroka Izajasza: Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie.

Te rany, choć bolesne były nam potrzebne i są dla nas ratunkiem. Spójrz na Krzyż i Jezusa: przebity za twoje grzechy, zdruzgotany za twoje winy, spadła Nań chłosta zbawienna dla ciebie, a w Jego ranach jest twoje zdrowie…

Stacja I - Skazanie na śmierć

Któż to jest Ten, który przybywa z Edomu,  z Bosry idzie w szatach szkarłatnych? Ten wspaniały w swoim odzieniu, który kroczy z wielką swą mocą? - To Ja jestem tym, który mówi sprawiedliwie, potężny w wybawianiu. - Dlaczego krwawa jest Twoja suknia i szaty Twe jak u tego, co wygniata winogrona w tłoczni? (Iz 63,1-2)

Oszpecony, pokrwawiony, opuszczony, wyszydzony przez wszystkich i skazany na śmierć.

Tak Jezus dał się sponiewierać dla Ciebie, ukazując Miłość, która nie cofnie się przed niczym i nigdy nie ustanie.

A Ty, co w swoim życiu robisz z miłości do Jezusa? 

Stacja II – Wzięcie krzyża

„Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, Jak ktoś przed kim się twarz zakrywa, Wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. (Iz 53, 3)

Jezus bierze belkę krzyża na ramiona i wyrusza w morderczą drogę na Golgotę. Spójrzmy na Niego, jak z miłości do nas tuli się do krzyża – znaku hańby i poniżenia.

Jakie są nasze krzyże? Czy są zgodne z wolą Ojca, czy tylko na miarę naszych upodobań?

Stacja III – Pierwszy upadek

,,Oto on dźwigał nasze choroby i wziął na siebie nasze cierpienia, a my uznaliśmy go za ukaranego, pobitego i pognębionego przez Boga.(Iz 53,4)

To dopiero początek, a już jest pod górę. Upadasz Panie pod ogromnym ciężarem krzyża, który bierzesz za każdego z nas. Nie rezygnujesz z dalszej drogi i nie wypowiadasz ani słowa, tylko wstajesz i kroczysz dalej.

Upadków nie da się uniknąć, trzeba tylko uczyć się powstawać. Nie bójmy się zaufać i podać Mu swą dłoń.

Co jest moim krzyżem? Czy mimo upadku potrafię zaufać Panu i brać swój krzyż od nowa?

Stacja IV – Spotkanie z Matką

„Nie miał On wdzięku ani też blasku, Aby na Niego popatrzeć, Ani wyglądu, by się nam podobać (Iz 53, 2)

Pierwszy upadek – dotknięcie ziemi. Smak prochu w ustach; krew z ran miesza się z potem; może łzy płyną po policzkach. Jezus podnosząc się spotyka oczy Swojej Matki, tylko On Ją dostrzega a Ona Jego. Jej współcierpiące oczy to ukojenie dla zmęczonego ciała i przygnębionej duszy.

Widzisz?! Ona patrzy na twoje cierpienie, wystarcz podnieść wzrok, by nieść dalej krzyż.

Stacja V – Pomoc Szymona

„Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas obrócił się ku własnej drodze” Iz 53,6

Szymon z Cyreny, stał się nie tylko świadkiem męczeńskiej drogi Jezusa, ale także jej uczestnikiem. Całkiem przypadkowo trafił na Jezusa, widział Jego upadki, znęcanie się żołnierzy.

Został zmuszony, do wspólnego trudu, niesienia Krzyża, razem z Jezusem. Tylko on mógł Jezusowi, chociaż trochę ulżyć cierpieniu.

Kiedy pojawia się w naszym życiu trud, rozczarowanie, cierpienie, ciężko jest się nam z tym pogodzić, próbujemy od tego uciec.  W takiej sytuacji dobrym nauczycielem jest dla nas Szymon z Cyreny.

Panie Jezu, prosimy Cię, dodawaj nam odwagi, męstwa, wiary w braniu naszych codziennych krzyży.

Stacja VI – Weronika ociera twarz Jezusa

„Jak wielu osłupiało na Jego widok Tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd, I postać Jego była niepodobna do ludzi.” (Iz 52, 14)

Weronika słysząc tłumy ludzi, krzyki, wrzaski i trzaski bicza wybiegła na ulice. Zobaczyła jakiegoś człowieka. Był cały we krwi.  Zbiegła do Niego, by obmyć Jego twarz z krwi, potu i łez… Na chustce odbiła się twarz.

Być może Weronika rozpoznała w tym człowieku Jezusa. Na pewno wiele słyszała
o cudotwórcy z Nazaretu, ale nie wiadomo czy widziała jakiś z Jego cudów. Pomogła Mu, nie ze względu na to, co robił dla innych, lecz dlatego, że był człowiekiem.

Jak wygląda moja bezinteresowna miłość? Czym się kieruję pomagając innym –  czy nie jest to zbyt często moje własne dobro? Prośmy o bezinteresowną miłość wzajemną.

Stacja VII - Drugi upadek

„A będzie się on błąkał w kraju uciśniony i wygłodzony; a kiedy zazna głodu i wpadnie we wściekłość, zacznie przeklinać swego króla i swego Boga; podniesie oczy w górę, potem popatrzy na ziemię: a oto tylko utrapienie i ciemności, i przygniatająca noc! Ale mrok będzie rozpędzony. Bo nie [zawsze] będzie miał ciemności ten kraj, który cierpi ucisk. (Iz 8, 21-23a)

Kiedy leżymy powaleni przez grzech na ziemi, wołamy
o pomoc, płaczemy, złościmy się na siebie i cały świat i tupiemy nogami.
Kiedy leżysz w grzechu, popatrz… twój wzrok kieruje się ku niebu, bo tam jest twój Zbawiciel. Kiedy upadasz, pomyśl o Jezusie… przypomnij sobie Jego upadek i powstanie. Niech będzie to okazja, przywrócenia twoim oczom właściwej perspektywy- nieba.

A ty jak często patrzysz w górę, kierując swój wzrok do Boga? A może oczy masz ciągle utkwione w ziemi?

Stacja VIII – Pocieszenie płaczących niewiast

„Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego.” (Iz 53,10b)

Umęczony, obolały Jezus kontynuuje drogę na Golgotę, mając świadomość dla kogo to czyni. W pewnym momencie w tłumie gapiów dostrzega zawodzące kobiety. Są przejęte trwogą z powodu wydania niesprawiedliwego wyroku skazującego Go na śmierć. Jednak sam płacz i współczucie nie wystarczą, gdyż Jezus zaprasza nas do czegoś więcej: aby brać swój krzyż i nieść go razem z Nim.

Nad czym w swoim życiu mógłbym zapłakać? Jaki aspekt mojego życia pragnę szczególnie oddać Jezusowi i Jego miłości miłosiernej?

Stacja IX – Trzeci upadek

„Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. (Iz 53, 10a)

Jezus jest na skraju wyczerpania. Nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, naszym ograniczonym rozumem, jak wygląda Jego Boskie Oblicze. Całe skrwawione i posiniaczone. Izajasz w swoich Proroctwach mówi, że Ciało Pana Jezusa, jest zmasakrowane od stopy do szczytu głowy (Iz 1, 6). Ale Jezus pokochał Krzyż i idzie dalej.

Nigdy nie wolno zwątpić w siły człowieka. Z każdego upadku możliwe jest podniesienie się ku nowemu życiu. Jedyna przegrana w życiu wewnętrznym to zniechęcenie. Dlatego wciąż zaczynajmy od nowa w imię Pana, który dla naszego zbawienia znosi męki drogi krzyżowej.

Czy pamiętam w codziennym życiu, że upadać to ludzka rzecz?

Upadek to nie koniec, powiedz Jezusowi: „Pan mój i Bóg mój” wstań i idź z Nim dalej.

Stacja X – Obnażenie z szat

„(…) dzielić swój chleb z głodnymi, Do domu wprowadzić biednych tułaczy, nagiego którego ujrzysz przyodziej, i nie odwracaj się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie”.

Jezus jest obnażony z szat, ze wszystkiego, nie ma żadnej własności za którą szatan mógłby oderwać Chrystusa od Krzyża. Król narodów - ogołocony.

Żołnierze rzucają los o suknię Jezusa, wypełniając w ten sposób słowa Pisma: „Moje szaty dzielą między siebie i los rzucają o moją suknię (Ps 22, 19).

Jezusowi zostaje jedynie belka Krzyża i tylko z nią podąża do Ojca. Również i My powinniśmy pokutować, obnażać swoje pożądania, abyśmy ogołoceni, zmierzali do domu Boga Ojca pamiętając, że żadne bogactwo które posiadamy na ziemi, nie podąży za nami.

Stojąc przy stacji dziesiątej, zadajmy sobie pytania: Czy łatwo jest Mi zrezygnować z rzeczy które odciągają mnie od krzyża?

Stacja XI – Przybicie do krzyża

Oto się powiedzie mojemu Słudze, wybije się, wywyższy i wyrośnie bardzo. Jak wielu osłupiało na Jego widok - tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi - tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego. (Iz 52,13-15)

Bóg, który tak ukochał człowieka, że dał się przybić do krzyża- jakże wielka i prawdziwa jest to Miłość. On jak orzeł szybujący po niebie, rozpostarł Swoje ręce na krzyżu i pozwolił je przybić, ukazując tym samym niezgłębiony obraz Miłosierdzia Bożego. Bóg nieustannie czeka na Ciebie z otwartymi ramionami, by Cię przyjąć kiedy tego potrzebujesz.

On czeka nieustannie na Ciebie, bo szaleje z miłości ku Tobie.

A Ty, jak często spotykasz się z Jezusem? Czy przychodzisz do Niego?

Stacja XII – Śmierć na krzyżu

„Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego.” (Iz  53, 10)

Rozpostarte na krzyżu ręce Jezusa wydają się obejmować całą ziemię i każdego człowieka. Pod krzyżem słychaćśmiech i drwiny a gdzieś między nimi wołanie łotra o przebaczenie win. Tak wygląda sceneria naszego zbawienia.

Jak wygląda Twoja miłość do krzyża, do znaku Twojego zbawienia?

Stacja XIII – Zdjęcie z Krzyża

,,Po upokorzeniu i sądzie został zabrany, ale czy ktoś się przejmuje jego losem? Gdyż został wyrwany z krainy żyjących ze względu na grzechy mojego ludu, który zasłużył na karę. (Iz 53,8)

Całe poranione i pokrwawione ciało Jezusa zostało już zdjęte z krzyża i oddane w ręce Matki. Przebity bok, z którego wypłynęły woda i krew spoczął wreszcie na piersi Tej, która kiedyś wydała Go na świat. Jak wielki ból i cierpienie musi jej towarzyszyć?

Jak przyjmujesz Ciało Jezusa w Komunii Świętej? Czy z taką samą czułością  i delikatnością jak Matka Najświętsza?

Stacja XIV – Złożenie do grobu

„ Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie. (Iz 53, 11)

Grób – dla wielu to koniec. Dla nas, chrześcijan to kolejny etap, który Jezus przekroczył by być solidarny z tymi, za których umarł. Umarł po to, aby nam dać życie – zszedł do piekieł, aby pokazać, że śmierć, to nie koniec, że Życie dopiero wtedy się zaczyna.

Ale na razie jesteś tu, na Ziemi i rób wszystko, co w Twoje mocy, aby nie zmarnować tego daru, który otrzymałeś!

Zakończenie

Z księgi proroka Izajasza: Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie.

Dziękuję Ci, Panie, Jezu Chryste, że wytrwałeś do końca. Że zaniosłeś moje grzechy na krzyż. Że Twoja krew mnie z nich obmyła. Prowadź mnie przez życie do światła nadziei.

Kurs IV

Heading layer
Image is not available
Biblioteka
ArrowArrow
ArrowArrow
Slider